Piątek, piąteczek,…

Piątek, piąteczek, piątunio… Powtórzę się, ale za każdym razem czuję to samo jak już zrobię piątkowy trening… że to już koniec, najcięższe za mną, czas się nażreć, czas sobie wypić, czas sobie jeden dzień odpocząć 🙂

A treningowo nowy eksperyment, wprowadzam kolejny ciężki trening upper body w tygodniu. Czyli wygląda to tak

Poniedziałek: Lower body 1RM
Wtorek: Cardio + lower body (very light)
Środa: Upper Body 1RM
Czwartek: Upper Body
Piątek: Lower Body
Sobota: Cardio
Niedziela: Upper Body

Po coś to GPP zwiększam przecież 🙂 A czuję że zaadaptowałem się do dwóch ekstremalnych treningów upper body w tygodniu, i za szybko się regeneruje. Więc teraz wprowadzam trzeci trening. Daje sobie 6-8tygodni i zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂

Dzisiejszy trening, na nagraniu ostatnie serie.

High bar box squat 8×2 ~300kg
5cm Deficit super wide sumo deadlift beltless 4×6 170kg
Reverse hypers 4×12
45d back extension (glute burnout) 2×20
AB band twist 2×20

Piękna forma w Box squats 🙂 Już też lepiej „czuję” sztangę. W sumo musiałem stanąć troszkę mniej szeroko bo się „rozjeżdżałem”, ale i tak to jest szeroko, szerzej niż pozwoliłaby zwykła sztanga, bo na nagraniu używam texas deadlift bar który jest kilkanaście centymetrów dłuższy, czyli pozwala stanąć o wiele szerzej od zwykłej sztangi.

#silownia #strongaf #mirkokoksy #mikrokoksy #pokazforme #sport